Strona główna / Realizacje / Branża budowlana
4x więcej telefonów z wizytówki Google - branża budowlana
Firma handluje impregnowanym drewnem i buduje z niego tarasy, pergole i altany - klient zwykle chce najpierw obejrzeć materiał na placu. Wizytówka Google jest najkrótszą drogą kontaktu z lokalną firmą na ten plac, tylko że przez pół roku prawie nikt jej nie widział.


Jakie było wyzwanie?
Firma sprzedaje drewno i wykonuje z niego zabudowy - tarasy, pergole, altany, elewacje. Towar leży na placu, a klienci przyjeżdżają go obejrzeć, zanim cokolwiek zamówią. W takim modelu Mapy Google są ważniejsze od strony: człowiek wpisuje nazwę materiału i miasto, a odpowiedź to trzy firmy z mapy.
Wizytówka istniała, ale żyła własnym życiem. W grudniu zbierała około ośmiu wyświetleń dziennie, a przez cały poprzedni rok przyniosła 14 telefonów. Nie dlatego, że firma jest słaba - profil po prostu nie dawał Google'owi dość sygnałów, żeby wchodzić do lokalnego zestawienia przy więcej niż jednym zapytaniu.
Do tego sezon. W tej branży szczyt zainteresowania przypada na wiosnę, więc każdy wzrost od lutego łatwo wziąć za zasługę pogody. Dlatego wszystko, co jest niżej, porównujemy rok do roku - ten sam sezon do tego samego sezonu.
Cele klienta
- Widoczność poza sezonemProfil ma pracować także zimą, kiedy taras dopiero się planuje.
- Telefon, nie wyświetlenieLiczymy to, co da się odebrać: telefon i trasę na plac, nie same odsłony.
- Cała oferta w wizytówceŻeby profil wchodził do wyników nie tylko przy drewnie, ale też przy tarasach, pergolach i altanach.
Rozwiązanie - zakres po zakresie
Profil ustawiony pod lokalne zapytania i prowadzony co tydzień
Zaczęliśmy od przeglądu ustawień profilu, skończyliśmy na stałym rytmie postów i zdjęć. Wizytówka przestała być raz wypełnionym formularzem.
- Kategorie i usługi zamiast jednej etykiety
Profil dostał kategorię główną, kategorie dodatkowe i rozpisaną listę usług: tarasy, pergole, altany, elewacje, drewutnie. Google dopasowuje wizytówkę do zapytania - a dopasować może tylko to, co w niej stoi. - Opis, który mówi, po co przyjeżdżać
W opisie firmy znalazło się to, czego nie widać z mapy: skąd pochodzi drewno, co można obejrzeć na miejscu i w jakim promieniu pracuje ekipa montażowa. Do tego uzupełnione godziny, obszar działania i atrybuty profilu. - Zdjęcia z montaży, nie katalog producenta
Do profilu regularnie trafiają zdjęcia gotowych realizacji. Dla klienta to dowód, że firma buduje, a nie tylko sprzedaje deski; dla Google - sygnał, że profil żyje. - Posty przez cały rok, nie tylko w sezonie
Zima to miesiące, w których nikt nie kładzie tarasu, ale wielu go planuje i zbiera wyceny. Dlatego publikowanie w profilu nie robi sobie przerwy między sezonami. - Te same dane wszędzie
Nazwa, adres i telefon zostały ujednolicone w katalogach i na stronie, a wizytówka podpięta pod właściwe podstrony oferty. Rozbieżne dane to najtańszy sposób na to, żeby Google przestał ufać profilowi.
Jaki był efekt?
Dwanaście miesięcy danych z profilu, z czego osiem to miesiące pracy nad nim:
- wyświetlenia profilu: z 2,5 tys. na 10 tys.
- telefony od klientów: z 14 na 56
- zapytania o trasę na plac: z 362 na 610
- wejścia na stronę z wizytówki: z 84 na 202
Razem 868 działań w profilu zamiast 460 rok wcześniej. Najwięcej mówią dwie pozycje ze środka. Wyświetlenie to ciekawość, ale ktoś, kto włącza nawigację na plac, jedzie oglądać towar - a tam rozmawia się już o konkretnym zamówieniu.
| Metryka | Poprzedni rok | Ostatnie 12 mies. | Zmiana |
| Wyświetlenia profilu | 2,5 tys. | 10 tys. | 4x |
| Telefony od klientów | 14 | 56 | 4x |
| Zapytania o trasę | 362 | 610 | +68% |
| Wejścia na stronę z profilu | 84 | 202 | +140% |
| Działania w profilu łącznie | 460 | 868 | +89% |
Wizytówka Google wygląda na rzecz, którą zakłada się raz. W praktyce to osobny wynik wyszukiwania, który trzeba prowadzić jak podstronę: kategorie, usługi, zdjęcia, posty. Ta firma nie zmieniła przez rok ani oferty, ani cen - zmieniła się liczba ludzi, którzy ją w Google zobaczyli.
Druga rzecz to wybór metryki. Wyświetlenia rosną najefektowniej i mówią najmniej. Telefony i zapytania o trasę to jedyne liczby z wizytówki, które da się zamienić na rozmowę z klientem - i to ich pilnujemy w raporcie.

Masz plac, salon albo biuro, do którego klient musi dojechać? Sprawdź, ile osób w ogóle zobaczyło w tym roku Twoją wizytówkę - od tej jednej liczby zaczynamy rozmowę o widoczności lokalnej.
Porozmawiajmy o Twoim przypadku ↘Inne realizacje
Chcesz podobny
efekt u siebie?
Realizacje pokazują efekt końcowy, ale każda firma ma swój kontekst. Napisz krótko, czego dotyczy sprawa - odpowiemy konkretnie, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie kupuj tego teraz”.


Napisz krótko, czego potrzebujesz. Odezwiemy się z konkretem - bez wysyłania oferty w ciemno.





