digitaltop - agencja marketingowa OpoleBezpłatna konsultacja↘

Strona główna / Realizacje / Branża reklamowa

Branża reklamowa - producent akcesoriów z nadrukiem

7,2× więcej ruchu organicznego przy budżecie 2000 zł miesięcznie

Producent akcesoriów reklamowych z katalogiem liczonym w setkach produktów i 8 frazami w pierwszej trójce Google - tyle widoczności miała cała oferta. Produkty były, zapytań z wyszukiwarki nie, bo zamawiający gadżety z logo trafiał do konkurencji.

Strony internetowe
Pozycjonowanie i SEO
Google Ads
Meta Ads
Wizytówka Google
Analityka
Content marketing
Link building
Miniatura realizacji SEO w branży reklamowej – wzrost ruchu o 715% przy budżecie 1200 zł
BranżaAkcesoria reklamowe
PlatformaWordPress
Okres3 lata
Budżet2 000 zł / mies.
Damian Rabenda
Opiekun projektuDamian Rabenda
Punkt wyjścia

Jakie było wyzwanie?

Producent miał pełny katalog akcesoriów reklamowych i stronę, na której ten katalog stał jak magazyn bez szyldu. 215 wizyt miesięcznie i 8 fraz w pierwszej trójce Google - przy ofercie liczonej w setkach produktów to widoczność na poziomie wizytówki, nie sklepu.

Trzy rzeczy blokowały wejścia z wyszukiwarki:

  • struktura serwisu układała produkty tak, jak myśli producent, a nie jak szuka zamawiający
  • opisy produktów nie zawierały fraz, na które ktokolwiek mógłby trafić
  • poza ofertą nie było na stronie żadnych treści, więc firma nie istniała na etapie zbierania pomysłów

Do tego budżet. 2 000 zł netto miesięcznie w branży, w której konkurują hurtownie gadżetów z własnymi działami marketingu, oznaczał jedno: nie było miejsca na eksperymenty ani na miesiąc przerwy.

Stan na start
215 wizytmiesięcznie z całego Google
8 frazw top 3 na cały katalog produktów
2 000 złmiesięcznie na zmianę tego stanu
Ustalenia z klientem

Cele klienta

  1. Widoczność na frazach produktowychWejść do Google tam, gdzie zamawiający wpisuje nazwę konkretnego gadżetu, a nie nazwę naszego klienta.
  2. Katalog czytelny dla GooglePoukładać strukturę i opisy tak, żeby każda grupa produktów miała własne miejsce w wynikach.
  3. Wzrost mieszczący się w budżecieRozłożyć pracę na równe miesiące, żeby 2 000 zł wystarczyło na trzy lata bez przerwy.
Co zrobiliśmy

Rozwiązanie - zakres po zakresie

Pozycjonowanie i SEO

Architektura katalogu i opisy produktów pod frazy zamawiających

Zaczęliśmy od tego, czego Google nie umiał poukładać w katalogu, a skończyliśmy na strukturze, w której każda grupa produktów ma własną ścieżkę z wyników wyszukiwania.

  1. Research fraz zamawiających
    Zaczęliśmy od sprawdzenia, czego realnie szuka osoba zamawiająca gadżety z logo. Research objął trzy warstwy zapytań:
    • nazwy produktów w wersji, jaką wpisuje klient - z dopiskiem „z nadrukiem” albo „z logo”
    • zapytania o zastosowanie, czyli po co ktoś kupuje gadżet, a nie jak nazywa go katalog
    • pytania sprzed decyzji zakupowej, które później zasiliły plan bloga
  2. Nowa architektura informacji
    Strukturę serwisu przebudowaliśmy pod wyniki researchu, nie pod układ magazynu. To dało dwie rzeczy naraz:
    • użytkownik trafia do konkretnego produktu w dwa kliknięcia, bez przeglądania całej oferty
    • roboty Google dostały czytelną mapę serwisu, więc do indeksu weszły wszystkie podstrony, nie tylko strona główna
  3. Opisy produktów pisane pod frazę i pod kupującego
    Cały asortyment dostał opisy zoptymalizowane pod frazy branżowe. Każdy z nich ma do wykonania dwie prace:
    • wprowadza podstronę produktu do wyników wyszukiwania na jego własną frazę
    • odpowiada na pytania, które kupujący zadałby przez telefon - a to skraca drogę do zamówienia
  4. Poprawki UX z danych o zachowaniu
    Zmiany w nawigacji i czytelności treści wynikały z tego, gdzie użytkownicy się zatrzymywali. Efekt było widać po obu stronach: dłuższy czas na stronie i niższy współczynnik odrzuceń, a za tym poszły pozycje w Google.
Content marketing

Blog branżowy z publikacją co tydzień

Oferta odpowiada na pytanie, co kupić. Blog miał odpowiedzieć na wszystko, o co zamawiający pyta zanim w ogóle otworzy katalog.

  1. Plan treści zamiast pojedynczych tekstów
    Tematy wynikały z listy fraz i z pytań, które klient słyszał od zamawiających. Kalendarz publikacji był ustalony z wyprzedzeniem, więc żaden miesiąc nie wypadał z rytmu.
  2. Publikacja co tydzień, przez cały okres współpracy
    Jeden specjalistyczny artykuł branżowy tygodniowo, bez przerw na sezon i urlopy. Regularność zrobiła tu więcej niż objętość pojedynczego tekstu.
  3. Treści, które ustawiają firmę jako eksperta
    Artykuły dotyczyły branży akcesoriów reklamowych, a nie ogólnego marketingu. Producent przestał być kolejnym dostawcą z cennikiem, a stał się źródłem, do którego zamawiający wraca po wiedzę.
  4. Nowi odwiedzający z wyszukiwarki
    Każda publikacja dokładała frazy, na których serwisu wcześniej nie było. Blog systematycznie ściągał ludzi, którzy dopiero zbierają pomysły, a zamawiają miesiąc później.
Link building

Publikacje eksperckie w prasie branżowej

Linki dokładaliśmy tam, gdzie czyta je branża, a nie w katalogach stron. Liczył się autorytet źródła, nie liczba odnośników.

  1. Artykuły w wydaniach branży reklamowej
    Opublikowaliśmy serię tekstów eksperckich w renomowanych serwisach internetowych z branży reklamowej. Każdy zawierał naturalny odnośnik do konkretnej podstrony klienta, nie tylko do strony głównej.
  2. Odnośniki z treści, nie z katalogów
    Link siedzi w akapicie, który ma sens także bez niego. Dzięki temu profil linkowy rośnie w tempie samej firmy i nie wygląda na kupiony.
  3. Wzrost zaufania do domeny
    Odnośniki z autorytatywnych źródeł podniosły ocenę domeny w oczach Google. To ten element, który przenosi frazy z drugiej strony wyników na pierwszą.
Wizytówka Google

Spójne dane firmy w katalogach i serwisach (NAP)

Producent sprzedaje w całej Polsce, ale ma jeden adres i jeden telefon. Google musiał zobaczyć wszędzie tę samą firmę.

  1. Jednolity wzorzec danych NAP
    Ustaliliśmy jeden zapis nazwy, adresu i telefonu (Name, Address, Phone). Ten sam zestaw trafiał potem do każdego miejsca, w którym firma się pojawia.
  2. Wizytówki w katalogach i serwisach
    Umieściliśmy je w kluczowych katalogach i serwisach internetowych. Każda kolejna zgodna wzmianka to dla Google potwierdzenie, że firma istnieje i działa tam, gdzie deklaruje.
  3. Lokalna rozpoznawalność i wiarygodność
    Spójne dane wzmocniły pozycję firmy w wynikach lokalnych i podniosły jej wiarygodność w oczach algorytmów wyszukiwarki. Rozbieżny numer telefonu w trzech katalogach kosztuje więcej, niż się wydaje.
Wyniki

Jaki był efekt?

Po trzech latach serwis pracuje na zupełnie innych liczbach. Stan na 10 maja 2024:

  • ruch organiczny: z 215 na 1 538 wizyt miesięcznie, czyli 7,2 raza więcej
  • frazy w top 3: z 8 na 77, czyli prawie dziesięciokrotnie więcej
  • frazy w top 10: z 16 na 161
  • frazy w top 50: z 60 na 563 - to zaplecze, z którego biorą się kolejne wzrosty

Wszystko przy 2 000 zł netto miesięcznie, czyli około 72 000 zł przez cały okres współpracy. Za tyle nie kupi się 1 538 wizyt miesięcznie w reklamie - a nawet gdyby się dało, skończyłyby się razem z ostatnią fakturą.

MetrykaPrzedPoZmiana
Ruch organiczny (miesięcznie)2151 5387,2×
Frazy w top 38779,6×
Frazy w top 101616110,1×
Frazy w top 50605639,4×
Blog firmowybrakpublikacja co tydzień
Wizytówki NAPbrak spójnychjednolite w katalogach
7,2×więcej ruchu organicznego w 3 lata
77fraz w top 3 (na starcie 8)
Nasze wnioski

Ten case nie dowodzi, że SEO jest tanie. Dowodzi, że o wyniku decyduje długość współpracy, a nie wysokość faktury. 2 000 zł miesięcznie przez trzy lata zrobiło tu więcej niż ten sam budżet wydany w pół roku, bo każda kolejna publikacja i każdy kolejny link pracują na wszystkim, co zrobiono wcześniej.

Druga rzecz jest specyficzna dla firm z katalogiem produktów: ruch nie przychodzi na stronę główną. Przychodzi na podstrony konkretnych produktów, po jednej frazie naraz. Dopóki opisy są przeklejone od dostawcy, a kategorie ułożone po magazynowemu, Google nie ma czego pokazać zamawiającemu.

Zespół projektowy
Damian Rabenda
Damian RabendaWspółwłaściciel - zarządza obszarem SEO i marketingu

Masz katalog produktów, którego nie widać w Google? Każdy miesiąc zwłoki to zapytania, które zbiera konkurencja - sprawdźmy na bezpłatnej konsultacji, ile ich realnie jest.

Porozmawiajmy o Twoim przypadku ↘
Kontakt

Chcesz podobny
efekt u siebie?

Realizacje pokazują efekt końcowy, ale każda firma ma swój kontekst. Napisz krótko, czego dotyczy sprawa - odpowiemy konkretnie, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie kupuj tego teraz”.

Damian Rabenda
Damian RabendaWspółwłaściciel - zarządza obszarem SEO i marketingu+48 732 868 789[email protected]
Grzegorz Szyszka
Grzegorz SzyszkaWspółwłaściciel - zarządza obszarem stron i kampanii płatnych+48 571 086 555[email protected]
Wypełnij formularz

Napisz krótko, czego potrzebujesz. Odezwiemy się z konkretem - bez wysyłania oferty w ciemno.

Skontaktujemy się w ciągu 24h
Konsultacja trwa ok. 30 min i jest bezpłatna