digitaltop - agencja marketingowa OpoleBezpłatna konsultacja↘

Strona główna / Realizacje / Branża nieruchomości

Branża nieruchomości

15,7× więcej ruchu organicznego w 5 lat dla klienta z branży nieruchomości

Serwis z ofertami nieruchomości, który po latach na rynku zbierał 3 790 wizyt miesięcznie - tyle co lokalny blog. Oferty były, kupujących z Google nie, bo strona nie istniała na frazach, którymi ludzie szukają mieszkań.

Strony internetowe
Pozycjonowanie i SEO
Google Ads
Meta Ads
Wizytówka Google
Analityka
Content marketing
Link building
Miniatura realizacji SEO w branży nieruchomości – wzrost ruchu o 1570% w pięć lat
BranżaNieruchomości
Okres5 lat
Budżet2 000 zł / mies.
Damian Rabenda
Opiekun projektuDamian Rabenda
Punkt wyjścia

Jakie było wyzwanie?

Serwis miał oferty i miał historię, ale w Google wyglądał jak nowy adres. 3 790 wizyt miesięcznie i 87 fraz w pierwszej trójce - przy branży, w której kupujący zaczyna od wpisania nazwy dzielnicy i metrażu, to ułamek tego, co rynek ma do oddania.

W nieruchomościach nie wygrywa się jednym tekstem. Po drugiej stronie stoją duże portale ogłoszeniowe z budżetami, których nikt tu nie zamierzał gonić. Klient musiał znaleźć miejsce obok nich, a nie zamiast nich - i zbudować widoczność, której nie trzeba co miesiąc dokupować.

Do tego strona stała na autorskim skrypcie. Tytuły, adresy, nagłówki, struktura kategorii - wszystko, co w SEO zmienia się najczęściej - wymagało programisty przy każdej poprawce. Profil linkowy ciągnął za sobą stare odnośniki, o których nikt od lat nie pamiętał.

Stan na start
3 790wizyty miesięcznie na całej ofercie
87 frazw top 3 - reszta poza zasięgiem
0 zmianw tytułach bez pomocy programisty
Ustalenia z klientem

Cele klienta

  1. Widoczność poza własną markąWejść do Google na frazach, którymi ludzie szukają mieszkań, a nie tylko na nazwę serwisu.
  2. Ruch, który zostajeZbudować kanał, który pracuje też w miesiącu bez faktury za reklamę.
  3. Strona gotowa na zmianyUporządkować technikę i strukturę tak, żeby kolejne oferty wchodziły do Google same.
Co zrobiliśmy

Rozwiązanie - zakres po zakresie

Pozycjonowanie i SEO

Audyt techniczny, frazy i porządek w strukturze serwisu

Zaczęliśmy od tego, czego Google nie mógł przeczytać, a skończyliśmy na strukturze, w której każda kategoria ofert ma swoje miejsce w wynikach.

  1. Audyt techniczny na start
    Przeszliśmy serwis pod kątem indeksacji, prędkości i błędów w kodzie. Klient dostał listę poprawek uszeregowaną według tego, co realnie blokowało wejścia z Google.
  2. Frazy z języka kupującego
    Research pokazał, że ruch leży w zapytaniach o konkretne lokalizacje, metraże i typy nieruchomości, a nie w ogólnym mieszkania na sprzedaż.
  3. Architektura informacji pod te frazy
    Poukładaliśmy kategorie i podstrony tak, żeby każda odpowiadała na jedno pytanie kupującego. Użytkownik trafia z wyniku wyszukiwania prosto na listę ofert, których szukał.
  4. Optymalizacja treści na stronie
    Tytuły, nagłówki i opisy kategorii napisane pod frazy i pod czytelnika. To był moment, w którym strona przestała konkurować sama ze sobą.
  5. Poprawki UX z danych o zachowaniu
    Zmiany w nawigacji i układzie list ofert wynikały z tego, gdzie użytkownicy się zatrzymywali. Krótsza droga od wyniku wyszukiwania do kontaktu z ogłoszeniem.
Content marketing

Blog, który zamienia pytania kupujących na wejścia z Google

Oferta odpowiada na pytanie, co kupić. Treści miały odpowiedzieć na wszystko, o co kupujący pyta zanim w ogóle otworzy ogłoszenie.

  1. Plan treści zamiast pojedynczych tekstów
    Tematy braliśmy z realnych zapytań i z pytań, które klient słyszał od kupujących. Publikacje szły regularnie, a nie zrywami.
  2. Artykuły pod decyzję, nie pod licznik
    Kredyt, formalności, ceny w konkretnych lokalizacjach, na co patrzeć przy odbiorze. Każdy tekst prowadzi do ofert w serwisie.
  3. Treści jako dowód kompetencji
    Regularne publikacje ustawiły serwis jako źródło wiedzy, a nie kolejną tablicę z ogłoszeniami - i to pracuje na długo przed pierwszym telefonem.
  4. Linkowanie wewnętrzne z bloga do ofert
    Każdy artykuł kieruje do kategorii i ofert, których dotyczy. Ruch informacyjny zaczął zasilać podstrony sprzedażowe.
Link building

Porządki w profilu linkowym i publikacje w branży

Najpierw usunęliśmy to, co ciągnęło domenę w dół, potem dokładaliśmy linki, które faktycznie coś dla niej znaczą.

  1. Audyt linków zwrotnych
    Przejrzeliśmy cały profil i wskazaliśmy odnośniki szkodliwe albo bezwartościowe. Część udało się usunąć u źródła, resztę zgłosiliśmy do wykluczenia.
  2. Publikacje na portalach branżowych
    Artykuły w serwisach o nieruchomościach i finansach, z linkiem do konkretnej kategorii ofert, a nie tylko do strony głównej.
  3. Tempo zamiast zrywu
    Linki dokładaliśmy równo przez wszystkie lata współpracy. Profil rośnie tak, jak rośnie sam serwis, więc nie wygląda na kupiony.
  4. Wsparcie offline
    Doszły reklamy w prasie branżowej. Marka, którą ktoś już gdzieś widział, klika się w wynikach wyszukiwania częściej.
Wykres fraz organicznych na starcie współpracy – 1927 fraz, w tym 87 w pierwszej trójce
Wykres fraz organicznych w Ahrefs – 21 055 fraz, w tym 1087 w pierwszej trójce Google
Wyniki

Jaki był efekt?

Po pięciu latach serwis ma 59 520 wizyt miesięcznie zamiast 3 790 i 1 087 fraz w pierwszej trójce zamiast 87. To ten sam serwis i te same oferty - tylko widoczny dla ludzi, którzy dopiero zaczynają szukać mieszkania.

Pod spodem pracuje ponad 21 000 pozycji w pierwszej setce wyników - zaplecze, z którego biorą się kolejne wzrosty. Wszystkie liczby to stan na maj 2024, przy budżecie 2 000 zł netto miesięcznie: tyle kosztuje kanał, który nie wyłącza się razem z fakturą.

MetrykaPrzedPoZmiana
Ruch organiczny (miesięcznie)3 79059 52015,7×
Frazy w top 3871 08712,5×
Blog firmowybrakregularne publikacje
Profil linkowyzaległe odnośnikioczyszczony i rozbudowany
15,7×więcej ruchu organicznego w 5 lat
1 087fraz w top 3 (na starcie 87)
Nasze wnioski

Pięć lat brzmi jak wieczność, dopóki nie policzy się, ile kosztowałoby kupienie 59 520 wizyt miesięcznie w reklamie. SEO jest wolne na starcie i tanieje z każdym kolejnym rokiem, bo pracuje na tym, co już zrobione.

Druga rzecz: w branży, w której konkurują duże portale, nie wygrywa się rozmachem. Wygrywa ten, kto przez pięć lat nie odpuścił ani jednego miesiąca - audyt, teksty i linki po kolei, zamiast trzech zrywów i przerwy.

Zespół projektowy
Damian Rabenda
Damian RabendaWspółwłaściciel - zarządza obszarem SEO i marketingu

Twoja strona ma oferty, których nikt nie widzi w Google? Każdy miesiąc zwłoki to ruch, który zbiera konkurencja - sprawdźmy, ile go realnie jest.

Porozmawiajmy o Twoim przypadku ↘
Kontakt

Chcesz podobny
efekt u siebie?

Realizacje pokazują efekt końcowy, ale każda firma ma swój kontekst. Napisz krótko, czego dotyczy sprawa - odpowiemy konkretnie, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie kupuj tego teraz”.

Damian Rabenda
Damian RabendaWspółwłaściciel - zarządza obszarem SEO i marketingu+48 732 868 789[email protected]
Grzegorz Szyszka
Grzegorz SzyszkaWspółwłaściciel - zarządza obszarem stron i kampanii płatnych+48 571 086 555[email protected]
Wypełnij formularz

Napisz krótko, czego potrzebujesz. Odezwiemy się z konkretem - bez wysyłania oferty w ciemno.

Skontaktujemy się w ciągu 24h
Konsultacja trwa ok. 30 min i jest bezpłatna