Strona główna / Realizacje / GAL-TOM
Projekt strony www dla działalności produkcyjnej
GAL-TOM z Biedrzychowic projektuje i montuje linie galwaniczne, zbiorniki, skrubery i konstrukcje stalowe - ponad 20 lat doświadczenia i 100+ realizacji. Firma z własną halą produkcyjną nie miała żadnej strony, więc kupujący, który szukał producenta w Google, nie miał gdzie sprawdzić, czy trafił dobrze.



Jakie było wyzwanie?
GAL-TOM robi rzeczy, których nie da się kupić z półki: linie galwaniczne, wanny, skrubery, osadniki lamelowe, zbiorniki z PP, PVC, PVDF i stali 304/316, konstrukcje stalowe, obróbkę CNC. Każde zlecenie zaczyna się od projektu, a kończy montażem u klienta. Tylko że nie było gdzie tego pokazać.
Firma działała z poleceń i z telefonu. To wystarcza, dopóki nie chcesz wyjść poza własny krąg branżowy. Kupujący w przemyśle sprawdza dostawcę w internecie, zanim wyśle zapytanie - a GAL-TOM w wynikach wyszukiwania po prostu nie istniał.
Trzecia rzecz była techniczna i nudna, za to kosztowna. Nie było serwera pod stronę, nie było konta analitycznego, nie było czego mierzyć. Zaczynaliśmy od zera - łącznie z decyzją, gdzie ta strona ma stać i kto ma być jej właścicielem.
Cele klienta
- Pokazać, co firma naprawdę robiRozpisać osiem usług osobno, żeby inżynier w minutę wiedział, czy to jego dostawca.
- Zamienić telefon w zapytanieDać formularz wyceny na każdej podstronie, żeby zgłoszenie dało się zostawić o dowolnej porze.
- Wejść do GoogleZaindeksować serwis i zacząć zbierać wyświetlenia na frazy branżowe, nie tylko na nazwę firmy.
Rozwiązanie - zakres po zakresie
Projekt i wdrożenie strony na WordPressie z Elementorem Pro
Zaczęliśmy od pustej kartki - w internecie nie było ani jednego zdania o tej firmie. Skończyliśmy na serwisie, w którym klient sam dokłada zdjęcia z kolejnych montaży.
- Rozmowa o tym, kto to kupuje
Odbiorcą jest firma przemysłowa, nie konsument. Stąd decyzja o języku technicznym: konkretne materiały i normy zamiast haseł o innowacyjności. - Osiem usług, osiem sekcji
Linie galwaniczne, zbiorniki, konstrukcje stalowe, CNC, wentylacje, wanny galwaniczne, osadniki lamelowe i skrubery. Każda dostała własny opis i własny przycisk zapytania. - Projekt graficzny pod wiarygodność
Czerwono-czarny układ z dużymi kadrami z hali. Zdjęcia są z realnych montaży, nie ze stocku - w przemyśle to widać od razu. - Dowody zamiast przymiotników
Trzy liczby na stronie głównej: 20+ lat doświadczenia, 100+ realizacji, 95% poleceń. Do tego sekcja o hali 300 m² i rozpisany przebieg współpracy w czterech krokach. - Galeria realizacji do samodzielnej edycji
Osobny typ treści z galerią zdjęć. Klient wrzuca kolejne kadry z montażu bez kontaktu z nami - dziś jest ich dwadzieścia. - Formularz wyceny w zasięgu ręki
„Bezpłatna wycena” stoi w stopce każdej podstrony, a „Wyślij zapytanie” w górnym pasku. Do tego zgody RODO przy formularzu i mapa dojazdu na kontakcie.
Tag Manager, GA4 i Search Console na kontach klienta
Strona bez pomiaru to ulotka. Ustawiliśmy ją tak, żeby właściciel widział, skąd przychodzą wejścia - i żeby dane należały do jego firmy, nie do agencji.
- Konta założone na firmę
Google Analytics 4 i Search Console działają na koncie właściciela. Gdyby kiedyś zmienił wykonawcę, cała historia danych zostaje u niego. - Tag Manager na całym serwisie
Jeden kontener GTM na wszystkich podstronach. Kolejne tagi - piksele, konwersje, remarketing - dokłada się bez ruszania kodu strony. - GA4 z pomiarem zaangażowania
Odsłony, sesje, przewijanie i czas na stronie. Dzięki temu widać, że ruch z Google zachowuje się zupełnie inaczej niż wejścia bezpośrednie z wizytówki i poleceń. - Search Console i mapa strony
Mapa witryny zgłoszona do Google, razem z osobną mapą danych lokalnych. Stąd wiadomo, na jakie frazy strona wchodzi do wyników. - Zgody przed pomiarem
Baner zgód z podziałem na kategorie stoi przed skryptami analitycznymi, więc pomiar startuje zgodnie z RODO.
Hosting, wydajność i bezpieczeństwo po stronie firmy
Strona stoi na serwerze GAL-TOM, nie na naszym. To decyzja, która zostawia właścicielowi pełną kontrolę nad własnym serwisem.
- Środowisko pod WordPressa
Konto na serwerze klienta, aktualne PHP, certyfikat SSL i cały ruch przekierowany na HTTPS. - Cache po stronie serwera
LiteSpeed Cache z tygodniowym czasem życia strony oraz kompresją plików CSS i JavaScript. Podstrona wraca do przeglądarki gotowa, zamiast budować się od nowa. - Zdjęcia automatycznie w WebP
Każde zdjęcie z hali wgrane do biblioteki jest konwertowane do lżejszego formatu i podmieniane na poziomie serwera - bez żadnej pracy po stronie klienta. - Twardsze logowanie
Adres panelu przeniesiony z domyślnego, do tego limit prób logowania. Licznik pokazuje dziś 767 zablokowanych prób - tyle ataków nie doszło do skutku. - Kopie zapasowe
Narzędzie backupowe pozwala odtworzyć całą stronę razem z bazą danych, gdyby cokolwiek poszło nie tak. - Dokumenty i przekazanie dostępów
Polityka prywatności, regulamin i obowiązek informacyjny RODO na stronie, a hasła do serwera, WordPressa i Google w rękach właściciela.
Jaki był efekt?
Firma ma dziś stronę, która opisuje osiem usług zamiast jednej ogólnej „oferty”, pokazuje zdjęcia z własnych montaży i zbiera zapytania formularzem o każdej porze. Galerię realizacji klient prowadzi samodzielnie, a telefon i adres e-mail są widoczne na każdej podstronie.
W Google serwis zebrał od startu ponad 12 tysięcy wyświetleń, a na frazie „producent linii galwanicznych” trzyma się średnio w pierwszej dziesiątce wyników. To widoczność z samego wdrożenia - bez kampanii i bez pozycjonowania, które w tej branży dopiero otworzyłyby ruch na dobre.
Jeśli sprzedajesz coś, co powstaje na zamówienie, strona ma jedno zadanie: udowodnić, że umiesz to zrobić. Zdjęcia z własnej hali robią tu więcej niż najlepszy tekst - kupujący w przemyśle najpierw ogląda, dopiero potem czyta.
Druga rzecz dotyczy własności. Strona na serwerze klienta i konta Google założone na jego firmę kosztują tyle samo co wersja „u agencji”, a różnią się wszystkim: po latach to nadal jego dane i jego dostępy.

Twoja firma robi rzeczy, których nie da się kupić z katalogu? Klient i tak sprawdzi Cię w Google, zanim wyśle pierwsze zapytanie.
Porozmawiajmy o Twoim przypadku ↘Inne realizacje
Chcesz podobny
efekt u siebie?
Realizacje pokazują efekt końcowy, ale każda firma ma swój kontekst. Napisz krótko, czego dotyczy sprawa - odpowiemy konkretnie, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie kupuj tego teraz”.


Napisz krótko, czego potrzebujesz. Odezwiemy się z konkretem - bez wysyłania oferty w ciemno.











